Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Księga Koheleta - streszczenie

Słowa księgi rozpoczynają się słowami: „Marność nad marnościami...! Wszystko marność”. Narrator lamentuje nad wszystkimi elementami życia i świata, które są bez znaczenia. Życie jest nieskończone, ponieważ natura funkcjonuje w nieprzerwanych cyklach i nic na ziemi nie jest nowe („Nic nowego na świecie”). Podmiot czuje się nieszczęśliwy z powodu tej wiedzy.

Narrator zakłada, że mądrość jest ważniejsza od przyjemności, ale dochodzi do wniosku, iż zdobywanie wiedzy jest trudne i uciążliwe, a ostatecznie i mądrzy, i głupi umierają w taki sam sposób. Sądzi, że najlepszą drogą życiową jest chwalenie Boga i cieszenie się życiem, oczywiście – w umiarze. Kaznodzieja sam na sobie sprawdził wiele przyjemności tego świata: bogactwo, władzę, upojenie alkoholowe, rozkosze miłości. Żadna z tych rzeczy nie przyniosła mu jednak szczęścia.

Dalej nauczyciel śledzi ludzkie życie. Odkrywa, że występują w nim wydarzenia szczęśliwe, jak narodziny czy miłość, ale odpowiadają im także ich przeciwieństwa - śmierć i nienawiść, które także mają w życiu miejsce. Wskazuje, że ludzie mają problem z odróżnieniem sprawiedliwości od niegodziwości. Podczas pracy ludzie rywalizują ze sobą i odczuwają zazdrość, dlatego eklezjasta podkreśla, że współpraca jest lepszym rozwiązaniem, ponieważ taka sama praca jest lepiej i szybciej wykonana przez grupę ludzi, niż przez jednego człowieka.

Kohelet opowiada o ludzkich grzechach: nieumiarkowaniu w jedzeniu i piciu, miłości do bogactwa i gadulstwie. Pokazuje, jak należy unikać tych błędów. Jednak nie nakazuje ludziom, by byli idealni - mówi, że powinni znajdować się pośrodku drogi od czynienia zła do bycia prawym. Jest to najbardziej ludzkie (choć, oczywiście, winniśmy się starać żyć jak najlepiej).

Eklezjasta zastanawia się, dlaczego ludzi złych spotyka taki sam los